O koszmarnej codzienności Sarasti

kawa pita duszkiemDzień powszedni Sarasti wygląda mniej więcej tak: wstaje rano (czyli kiedy Sarasti wstaje, to znaczy, że to jest rano… czasem tylko południe nadspodziewanie szybko nadchodzi), wypija kawę duszkiem, zagryza paluszkiem* i zabiera się do roboty. I tak co dzień, przez siedem dni w tygodniu. Z tym że ten codzienny kierat to jeszcze na ogół dwukrotnie (czasem rzadziej, nigdy częściej) jest przerywany tą kawą pitą duszkiem… choć przegryzaną różnymi rzeczami.

*Przepis na paluszki uległ aktualizacji – już nie ma tam mąki pszennej, cała to orkiszowa, typ 700 i 2000 po równo. I cukier puder z cukru brązowego w ilości 3/4 szklanki + kilka łyżek ksylitolu. Kostka masła tutaj to już zdecydowanie 250 g. I tym razem bezglutenowego proszku do pieczenia dodałam 1 łyżeczkę czyli tak jak być powinno. A proszek dlatego bezglutenowy, że glutenowe są z pszenicą.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O koszmarnej codzienności Sarasti

  1. chmurykultury pisze:

    Cóż za wspaniały pomysł na notkę z tym duszkiem i paluszkiem! Można palce lizać …;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s