O imieninach

Zdarza mi się czasami zapomnieć o czyichś imieninach. Nawet o imieninach osób bliskich. Proszę więc wczoraj Małżonka, żeby mi sprawdził, czy Teresy to jest 2. czy 3. października. Małżonek patrzy w internet i mówi: – Pierwszego. A Sarasti na to: Niemożliwe! No to mi pokazuje w Wiki, że faktycznie, do niedawna było to trzeciego, a teraz jest pierwszego. No i ja się tak zastanawiam kto to ustala, kiedy są czyje imieniny. Kiedyś myślałam, że to tak jest ustalone raz i na zawsze i że ma to jakiś związek ze świętymi noszącymi te imiona. Jakoś nie przyszło mi do głowy zastanawiać się, co z imionami, które nie mają swoich świętych patronów a są popularne w Polsce, albo z takimi Isaurami, Izałrami czy w jakich jeszcze zapisach to imię było rejestrowane w księgach stanu cywilnego, od których zaroiło się w początkach lat 80. ubiegłego stulecia. Tak samo nie bardzo wiem, co z Dorianami, Alanami, Vanessami czy Nikolami czyli imionami do niedawna nie używanymi w naszym kraju. Ale OK, w internetach twierdzą, że daty imienin ustala twórca kalendarza, a inni później to przepisują. Czyli jakiś jeden twórca przegląda jakie imiona ma w swoim kalendarzu,które spisał z kalendarza z poprzedniego roku potem szuka informacji, które imiona w minionym roku pojawiały się najczęściej a które najrzadziej i jak widzi, że któregoś nie ma u siebie to dopisuje tam, gdzie mu najbardziej pasuje. A potem inni to przepisują. Tyle jeszcze jestem w stanie zrozumieć. Ale dlaczego taka Teresa, która przez lata całe świętowała imieniny trzeciego dnia października teraz ma je obchodzić pierwszego??? I dlaczego taka na przykład ja muszę sprawdzać w kalendarzu czy coś się przypadkiem nie zmieniło, żeby się nie okazało, że dzwonię z życzeniami o dwa dni za późno? To może już lepiej zrezygnować z obchodzenia imienin i obchodzić tylko urodziny? Zawsze 18., no, chyba że ktoś, jak np. Sarasti woli, żeby to były 25. Ważne, żeby dzień się zgadzał, a ta data chyba nie zależy od widzimisię twórców kalendarzy… A do Teresy zadzwonię 15. października, w tym dniu też otrzymuje wiele telefonów z życzeniami.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „O imieninach

  1. lilit8 pisze:

    Pasuje mi to świętowanie urodzin zamiast imienin jak ulał! Oczywiście zawsze w granicach ćwierćwiecza… 😉

    • jukkasarasti pisze:

      No niby mój dzień urodzin średnio nadaje się do świętowania… ale zawsze można dzień czy dwa później 😉 I świeczek na torcie dokładnie tyle ile da się zdmuchnąć 🙂
      Ale zdaje się, że tam u Was to prościej z tymi imieninami – ustalana lista imion i imienin odgórnie a nie taka samowolka jak u nas…

      • lilit8 pisze:

        Czyżbyś wyściubiła nos na ten świat pierwszego listopada?
        Tak, świeczek na torcie dokładnie tyle ile da się zdmuchnąć i… z roku na rok coraz mniej, bo płuca robią się słabsze…
        Tutaj lista imion i imienin ustalana jest, z tego co wiem, odgórnie. Samowola daje się nam we znaki w wielu innych dziedzinach życia 😦

      • jukkasarasti pisze:

        Nie, aż tak dowcipna to ja nie jestem. Swoją drogą pierwszego listopada to można składać życzenia imieninowe wszystkim, którzy mają świętych patronów. W końcu jak wszystkich świętych, to wszystkich 😉
        A ja sądziłam, że w Szwecji wszystko jest uregulowane.
        Ale to może z Niemcami mi się pomyliło…

      • lilit8 pisze:

        Też prawda! Jak wszystkich świętych, to wszystkich! 🙂
        Niemcy o wiele bardziej kierują się zasadą: „Ordnung muss sein” niż Szwedzi… 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s