O ustach Stalina

Niech żyje nam towarzysz Stalin, co usta słodsze ma od malin – śpiewano w czasach młodości mojej rodzicielki. Kiedy więc widzę jakieś desery z malinami nieodmiennie próbuję ich kosztować, zastanawiając się, czy tak słodkie usta miał towarzysz Stalin. Refleksje takie towarzyszą mi także gdy zajadam się owocellą malinową albo jak nazwał ten krem jego twórca FiK – malinellą.

Otóż malinnella składa się z malin (400 g), gorzkiego kakao (u FiKa 60 g, bo on surowego używa, u mnie 40 g, bo surowego nie mam a palone jest na tyle gorzkie, że w większej ilości mogłoby całkowicie zdominować maliny), mąki słonecznikowej (znów u FiKa 80 g u mnie 100 – żeby się konsystencja zgadzała), dobrego miodu, czyli takiego z pewnej pasieki a nie ze sklepu (4 łyżki) i oleju kokosowego extra dziewiczego (2 łyżki).

Równie prosty jak skład malinelli jest sposób jej wykonania: do blednera wrzucamy maliny i krótką chwilę miksujemy. Otrzymany zupełnie niegładki koktajl wlewamy do miski, w której czekają już wszystkie pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Gotową masę wkładamy do słoiczków a te niezamknięte, wkładamy do lodówki. Nie wiem co dokładnie FiK robi z taką owocellą, ja nią smaruję wafelki ryżowe. Gdybym jadła bułki pszenne albo gdyby chciało mi się piec bułki orkiszowe, to smarowałabym nią bułki. I taki wafelek grubo posmarowany malinellą traktuję jako jedną z porcji owocowarzyw jaką należy skonsumować w ciągu dnia.

Jeśli jednak nadal zechcę zgłębiać jak ewentualnie smakować mogły usta Stalina, to raczej wrócę do muffin z malinami albo do trufli z maliną, bo jednak do smarowania bardziej  pasują mi nutelle niż owocelle. Ale tymczasem czas wykańczać resztki, bo taka owocella ma z pewnością krótszy termin ważności od nutelli. No i Dzieciątkom smakuje, a to też ważne.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O ustach Stalina

  1. Szymon pisze:

    Co dokładnie FiK robi z owocella? To samo co Jukka – wcina wafle ryżowe z kremem na śniadanie. Albo ewentualnie zabiera mini słoik do pracy. Żeby był wilk syty i owca cała – czyli zjeść w małych porcjach to, co naszykowalo się na bloga, a jednocześnie nie stracić fit formy 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s