O syllogomanii

Syllogomania: zbieractwo rzeczy, gromadzenie ubrań, papierów, sprzętów aż do pogrzebania wśród nich za życia. Definicja za Poradnikiem Psychologicznym Polityki, tom 15.

Też tak mam. Przynajmniej tak trochę, bo u mnie to dotyczy tylko książek. I gazet. Nawet próbowałam z tym walczyć i chciałam posprzedawać niektóre książki na allegro. Teraz sobie stoją na półce ułożone w sosik jedna na drugiej. Cały czas jaki muszę spędzać z Dziećmi trochę uniemożliwiał mi porobienie zdjęć tym książkom,  opisanie ich w spokoju i wystawienie na sprzedaż.Teraz sprawa jeszcze bardziej się skomplikowała, bo stosik zaczął pełnić funkcję praktyczną. Otóż półka powyżej nie wytrzymała ciężaru dwóch rzędów książek i się zerwała. I nie ma jej jak przymocować z powrotem. Więc z jednej strony opiera się na bolcach, z drugiej zaś – na stosiku. I teraz trzeba czekać aż Młodzież się wyniesie do przedszkola i wówczas jeden dzień poświęcić na ściągnięcie książek z górnej półki, przełożenie ich tam gdzie mieszka pszczółka Maja (czyli gdzieś, lecz nie wiadomo gdzie – jak głosi tekst piosenki o Mai), obfotografowanie książek i zastanowienie się, jak tę półkę przymocować, żeby nie potrzebowała wspierać się na żadnej kolumnie. Wystawiać fragmenty biblioteczki na aukcje mogę już trochę później, ważne, żeby mieć zdjęcia i stopniowo robić opisy. A potem posprzedawać to. Choćby po złotówce+koszty wysyłki. Bo ja nie chcę na tym zarabiać, ja chcę się tego pozbyć. A książek do śmieci nie umiem wyrzucać. Gazety już chyba bardziej.

Tymczasem szykujemy się do urządzania pokoju dziecięcego, co oznacza, że gruntowne porządki trzeba zrobić także w piwnicy, bo wózek będzie musiał tam zejść. A na razie to właśnie piwnica wygląda podobnie jak mieszkanie ze zdjęcia z artykułu o którym mowa na początku wpisu.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „O syllogomanii

  1. lilit8 pisze:

    I ja nie lubię wyrzucać książek do śmieci (zresztą nie tylko książek). Jest to zbyt barbarzyńskie jak na mój gust. Podrzucam je organizacjom charytatywnym. Jestem zwolenniczką recyklingu na szeroką skalę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s