O opalaniu

Nie darmo mam nick wampirzy. Słońce szkodzi mi od zawsze, więc karnacja moja robi od lat wrażenie. Zwłaszcza na lekarzach. Choć nie tylko. W każdym razie jak tylko dłużej przebywam na słońcu dostaję plam na skórze. Więc czasami zdarzało mi się używać kremów z filtrem 50. Choć już wówczas widziałam, że te filtry są szkodliwe. Czasem miewałam normalne kremy, z filtrem 20 albo 30 i o ile nie było koszmarnych upałów, tymi właśnie się smarowałam. A  tak poza tym to starałam się jak mogłam unikać słońca.

Ostatnio poczytałam na blogu u Kropki, że dobrym naturalnym filtrem jest olejek z pestek malin. No to go sobie zamówiłam. Dokładnie taki, jak ten z bloga. Wczoraj, poszłam sobie z Dzieciakami na fontannę – taką co to niczym nie ogrodzona prosto z ziemi wytryska i nocami są tam pokazy typu woda, światło i dźwięk, za dnia zaś pluskają się tam starsze i młodsze dzieciaki. Zawsze to lepsze na takie upały niż siedzenie w piaskownicy. Więc zabrałam tam wczoraj Potomstwo i Dzieć Młodszy nawet się opalił, ja zaś po południu u fryzjera mogłam sobie pokontemplować moje blado zielone oblicze. Dziś przyszedł zamówiony olejek, więc przed wyjściem z mieszkania posmarowałam siebie i Dzieciaki. Po dwóch godzinach twarz już była opalona (może nie strzaskana na brąz, ale nie tak blada jak dotąd) a na ręku pojawiła się plama przypominająca myszkę. Dzieciątka także się opaliły.

No i teraz mam problem. Nadmiar słońca na jasną cerę szkodzi. Kremy z filtrami – są rakotwórcze. A olejek który ma być naturalnym filtrem na mnie nie działa. A przecież muszę wychodzić z Młodzieżą z domu, bo bez tego one mi żyć nie dadzą… I co ja mam z tym fantem zrobić?

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „O opalaniu

  1. lilit8 pisze:

    Tak źle a tak jeszcze gorzej…
    I na mnie silne promienie słońca mają niezbyt korzystny wpływ. Czasami zastanawiam się, czy nie mam w sobie czegoś z wampira… Najbardziej błogo mi przed wschodem i po zachodzie słońca. Podczas upałów najchętniej przesypiałabym dzień a uaktywniała nocą, co niestety nie jest opcją dla Ciebie.
    Proponuję cienką, zwiewną pelerynę z kapturem. Kto wie, może stworzysz nowy trend w modzie… 😉
    A tak na poważnie, masz moją pełną sympatię. Wiem, nie pomoże, ale i nie zaszkodzi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s