O czarnych zębach

Byłam z Dziećmi u dentysty. No i jest tragedia – Dzieć Starszy ma próchnicę na jedynkach i czwórkach. Te drugie to się wypełni (trzeba tylko będzie zapytać o rodzaj wypełnienia, bo jeśli stomatolog nie dysponuje niczym innym niż amalgamat, to ja podziękuję i pójdę prywatnie), gorzej z jedynkami – będzie lapisowanie. Oznacza to, że Dzieć Starszy przez najbliższych parę lat będzie mieć czarne zęby. Dostanie mi się więc od babć Dziecia, że tak oszpeciłam takie piękne dziecko. Wszak Małżonek też ma okropne zęby, więc to dziedziczne, zresztą mleczne i tak wypadną, to po co oszpecać dziecko? Od drugiej babci raczej usłyszę, że nie dopilnowałam, że ja w tym wieku miałam zdrowe zęby. Nie wiem, może tak źle nie będzie, ale tak mniej więcej reagują babcie. Te konkretne babcie.

Dzieć Młodszy próchnicy jeszcze nie ma, ale jest bardzo blisko – ma już odwapnione zęby. I to mnie zastanawia, wszak pije mleko (wciąż z proszku, bo podejrzewam nietolerancję krowiego, ale jeszcze się z alergologiem nie umówiłam żeby mi Dziecia na testy skierował), śniadania są najczęściej z jogurtami, ser żółty – z którego wapń wedle niektórych źródeł jest najlepiej przyswajalny Dzieć uwielbia… Ale o tym, że ma niedobory świadczy już to, że jaja zjada razem ze skorupkami. Nawet nie próbuję przed tym powstrzymać – podobno też się dobrze przyswajają. Wypadałoby więc znów zacząć suszyć, kruszyć i dodawać do musli, sałatek i gdzie się da, gdzie Dzieć nie zauważy, jak zje. No i skoro podejrzewam nietolerancję, to może być i tak, że tego wapnia z mleka i pochodnych nie przyswaja, więc udałam się w wegańskie rejony internetu w poszukiwaniu źródeł wapnia. No i wyszło mi, że trzeba ograniczyć: kakao, szpinak, rabarbar, botwinę, szczaw, żurawinę (a nefro zaleciła żurawit), ziemniaki, sól, rafinowany cukier (i tak nie używam), zielone pomidory, żywność wysoko przetworzoną (i tak używam w ilościach śladowych).

Za to wapnia powinnam szukać w surowym maku i surowym niełuskanym sezamie. Tylko uprzednio należy do zmielić. I tylko co ja zrobię z surowym zmielonym makiem, żeby nadal pozostał surowy? Bo jak odpowiednio długo pomielić sezam to otrzymam tahinę, jak do niej dodam ksylitolu (sprzyja remineralizacji) lub melasę (też źródło wapnia) będę miała chałwę.

Dalej mam orzechy zwłaszcza migdały, nasiona – obok sezamu, słonecznik, czyli ruska chałwa też się nada na deser, amarantus i quinoa (tej drugiej Dzieciaki nie lubią, ale zdaje się mąka z niej też jest dostępna, więc można do placków przemycić), suche warzywa strączkowe (tego podawać nie będę – sama źle znoszę, więc nie wiem, czy Dzieciakom też nie zaszkodzi), suszone owoce, melasy (czyli z substancji słodzących dominować będą cukier muscovado – bo ma dużo melasy i ksylitol – bo, jak wspomniałam, sprzyja remineralizacji zębów). No i jeszcze trzeba dawać więcej niż do tej pory: brokułów i spróbować dawać jarmuż i zieloną pietruszkę. Tę ostatnią zazwyczaj wyłapują z jedzenia i wypluwają.

Poza tym czas najwyższy przekonać Dzieci, że jednak woda też służy do picia a nie tylko do rozcieńczania soków. Zwłaszcza że taka wysokozmineralizowana Muszynianka z dużą ilością wapnia smakuje naprawdę dużo lepiej niż normalna woda stołowa czy przefiltrowana, przegotowana kranówa.

No i w końcu wypadałoby zakupić wit. D w kropeklach – dla mnie, bo SMom to potrzebne, dla Dzieci – trochę ochronnie przed SM (na ile przed tym można chronić) i żeby się wapń lepiej przyswajał.

Ten post jest głównie po to, żebym w jednym miejscu miała zebrane wszystkie składniki, które powinny na stałe zagościć w menu Dzieci. I te, których powinnam unikać. A kiedy już się spotkam z alergologiem i będę wiedzieć na co Dzieć ma alergie/nietoleracje pokarmowe, to napiszę sobie nową rozpiskę dietetyczną Dziecia Młodszego. Tymczasem jeśli ktoś ma sprawdzone przepisy z jarmużem, makiem mielonym surowym czy innymi ww. wymienionymi  składnikami, będę dźwięczna i związana.

Advertisements

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O czarnych zębach

  1. anna pisze:

    Zieloną pietruszką można dodać do koktajlu. Wrzucam czasami w sokowirówkę sporo z jakimiś owocami, do tego wtedy też cytrynę, żeby córcia nie wyłapała smaku i pije. 🙂

    • jukkasarasti pisze:

      Niby o tym myślałam, jak robiłam koktajl bananowo-szpinakowy, ale później już mi z głowy wyleciało. A w końcu skoro daję banany, awokado i mango (jak ostatnio) to i smak jest wyrazisty i kolor na tyle nie piękny, że ta pietruszka powinna się gdzieś tam zgubić 🙂 Dzięki za przypomnienie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s