O chlebie naszym niepowszednim II

Chleb nadal z mąki orkiszowej, tym razem jednak nieco bardziej aromatyczny od dotychczas pieczonego… Właściwie nie powinnam pisać nadal z mąki orkiszowej, ponieważ w poprzednim chlebie dość szybko zamieniłam większość orkiszu na żyto. Ten jednak jest wyłącznie z mąki orkiszowej. Receptura – jak zwykle zmodyfikowany po mojemu przepis z blogu FiKa. Do zrobienia chleba z czarnuszką i z orzechami użyłam:

0,5 kg mąki orkiszowej typ 2000

65 g otrębów orkiszowych i płatków jaglanych (łącznie, proporcje dowolne)

0,75 łyżki soli kłodawskiej

25 g świeżych drożdży

0,5 łyżki suszonego oregano

0,5 łyżki suszonego majeranku

50 g ziaren słonecznika bio

130 g orzechów (laskowych i migdałów)

1 łyżkę czarnuszki

1 łyżkę chia

1 łyżkę oliwy z oliwek ekstra vergin

0,5 łyżki cukru brązowego typ demerara

0,5 l ciepłej wody

Proces wytwórczy tradycyjny dla ciast drożdżowych: drożdże rozcieram z cukrem, dodaję trochę wody i mąki, przykrywam i niech sobie rośnie. Kiedy tymczasem wysmarowałam masłem keksówkę, przesiałam do miski mąkę i dodałam pozostałe składniki (wcześniej odważone) zaczyn zaczynał już wychodzić z kubka. No to też go wlałam, starłam ze stołu to, co uciekło, nastawiłam piekarnik na 40 st. C i zabrałam się za wyrabianie. Kiedy już ciasto odchodziło od ręki przełożyłam je do keksówki, posmarowałam oliwą i włożyłam do pieca. Po upływie pół godziny zwiększyłam temperaturę do 170 st. C. Po godzinie wyjęłam ciasto z pieca i przełożyłam na kratkę do studzenia ciast. Wyszedł fajny, aromatyczny chleb… i tylko nie wiem czy ktoś poza mną zechce go jeść. Wiem, że Małżonek nie. A co do Potomstwa – to się zobaczy. Na razie najadły się kolejny koktajlem. Jeśli im nie posmakuje – cóż, będzie więcej dla mnie. Bo ja z tych, co się nie obrażają, jeśli komuś nie smakuje to, co ugotuję – gotuję tak, żeby mi smakowało. A jeśli komuś przy okazji posmakuje – tym bardziej mi miło… że mam do czynienia z kimś obdarzonym dobrym gustem.

Advertisements

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O chlebie naszym niepowszednim II

  1. anna pisze:

    Chlebek zapowiada się apetycznie. 🙂

    • jukkasarasti pisze:

      Bo i taki wyszedł. I w dodatku z tych, co to 2 kromki wystarczą, żeby się najeść. A zupełnie świeży to już żadnych dodatków nie potrzebował, sam wchodził:-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s