O pszenicy

Niedawno, gdy pisałam o chlebie orkiszowym w komentarzach pod wpisem pojawiła się opinia:

Według mnie rozpropagowano tę dietę bezglutenową nie wiadomo dlaczego. Zdrowi mogą jadać pszenicę i im nie szkodzi, tak jak jadali nasi przodkowie.

No to tym zdrowym (w dodatku kochającym gotować, jak Autorka cytowanego komentarza) i tym, nie do końca zdrowym, którzy bardziej wierzą w farmację niż w zdrowy tryb życia wyjaśniam, dlaczego nawet jeśli się nie chce rezygnować z glutenu, bo to jest trudne, warto zrezygnować z pszenicy. Czyli wklejam fragment newstellera Poczty Zdrowia. Nie wiem, może to można znaleźć w necie i wystarczyłby link, ale skoro dostaję coś pocztą, to nie przeszukuję sieci w poszukiwaniu tego, co mam w skrzynce. Trochę skróciłam, ale chyba zostawiłam chyba wszystko, co najważniejsze. I pewnie jak już sobie kiedyś kupię, to książkę o życiu bez pszenicy też sobie poczytam. Tymczasem zjadam ostatnie resztki makaronu pszennego, bo przecież nie wyrzucę, piekę ciast(k)a orkiszowe, chleb orkiszowy ewentualnie żytni i generalnie staram się wyeliminować pszenicę z diety.

(…) zboża to pożywienie bardzo współczesne, którego ludzkość nie spożywała przez 99,5% swojego istnienia. Gatunek ludzki istnieje na Ziemi od 8 milionów lat, a zaledwie 5 000 lat temu nasi przodkowie z okresu zbieracko-łowieckiego rozpoczęli masowo uprawiać zboże.

Nasz system trawienny nie jest więc przystosowany do spożywania pszenicy. Pojawienie się pszenicy na masową skalę w naszym żywieniu nie przyniosło korzyści. Wzrost, długość życia i stan zdrowia naszych przodków pogorszyły się. Dopiero na początku XX wieku odzyskaliśmy wzrost zbliżony do dawnych ludów zbieracko-łowieckich.

Tym niemniej, pszenica jako pierwsze zboże uprawne była korzystna dla ludności w rozumieniu globalnym: to pokarm bardzo kaloryczny i bardzo wydajny, umożliwiający liczebnej populacji życie w grupie. Jej uprawa wymagała od ludów wędrownych osiedlenia się, co pozwoliło kobietom mieć więcej dzieci. Można nawet, upraszczając, powiedzieć, że dzięki pszenicy powstały pierwsze wielkie miasta oraz podział pracy umożliwiający postęp techniczny, intelektualny, artystyczny i naukowy.

(…)

Skrzyżowanie pszenicy umożliwiło zrobienie chleba

Egipcjanie odkryli, że po zredukowaniu do mąki i wymieszaniu z wodą i solą niektóre rodzaje krzyżówek pszenicy mogły fermentować i rosnąć. Takie ciasto można było upiec jako chleb, który był przyjemniejszy w jedzeniu niż papki czy płaskie podpłomyki.

Z pradawnych odmian zboża uprawianego przez człowieka nie dało się zrobić chleba. (…) Aby z prostej papki wytworzyć ciasto sprężyste i wyrośnięte, mąka musi zawierać białka zdolne do tworzenia wiązań ze skrobią. Te białka, nazywane są przez chemików prolaminami i glutelinami, tworzą gluten. Im bardziej zboże jest bogate w gluten, tym bardziej ciasto wyrasta.

W pierwszej uprawianej przez człowieka pszenicy (zwanej pszenicą dziką) nie było dużo glutenu.(…) Egipcjanom udało się skrzyżować tę pszenicę z inną rośliną, co dało nową odmianę pszenicy dużo bogatszej w gluten (jej naukowa nazwa to Triticum dicoccum).

Z biegiem czasu człowiek zaczął krzyżować i selekcjonować odmiany pszenicy zawierającej jak najwięcej glutenu, aby wytwarzać coraz okazalsze chleby.

Więcej glutenu w pszenicy = szczęśliwy konsument

Dzisiaj zawartość prolamin w takich zbożach jak pszenica, kamut, żyto, owies i orkisz sięga aż do 69% wszystkich białek. To bardzo dużo…

(…)

Piekarnie – zwrot ku naturze?

Gdy wielu konsumentom znudził się za mało odżywczy biały chleb oraz tostowy chleb przemysłowy, niektóre piekarnie zaczęły używać bardziej złożonej mąki, określanej często jako „pełna”, „półrazowa” lub „wielozbożowa”, ponieważ dodaje się do niej otręby (otoczka ziarna) lub całe ziarna.

Chleby te kosztują dużo drożej niż chleb biały. Ale wcale nie są bardziej tradycyjne i naturalne, ponieważ odmiany pszenicy, z której powstają są takie same i nie mają zupełnie nic wspólnego z tym, co nasi pradziadkowie nazywali pszenicą.

Dziesiątki chromosomów więcej!

Pod koniec XIX wieku, a potem w latach 60. ubiegłego wieku w badaniach rolniczych zanotowano szybki „postęp” polegający na tworzeniu zboża bardziej odpornego, bardziej wydajnego i z wyższą zawartością glutenu. Hybrydyzacje oraz krzyżowania dały zupełnie nowe gatunki, nadal nazywane pszenicą. Ale są one tak podobne do naturalnej pszenicy jak dzień do nocy, żeby nie powiedzieć: jak plastikowy banan do prawdziwego banana.

Dzisiejsza „pszenica” nazywa się m.in. KWS Ozon, Bombona, Figura, Brillant, Legenda itd. Ma 42 chromosomy, podczas gdy pszenica z czasu naszych przodków miała ich 14!!! U człowieka nawet jeden chromosom więcej powoduje upośledzenia (jak zespół Downa) lub śmierć.

Nowe białka, których człowiek nie może strawić

Czytelnicy Poczty Zdrowia wiedzą, że chromosomy zbudowane są z DNA. Zlokalizowane na nich geny służą do kodowania białek – podstawowych „cegiełek”, służących do budowy organizmu. Fakt, że współczesna pszenica ma o kilkadziesiąt chromosomów więcej, sprawia, iż zawiera niezliczoną ilość nowych białek, z których wiele nie podlega trawieniu przez człowieka. Aby dane białko mogło zostać strawione, układ pokarmowy musi produkować odpowiednie enzymy, które będą zdolne do rozłożenia tych białek. Ale nie zawsze się tak dzieje, wręcz przeciwnie. To dlatego nie masz na przykład enzymów, które ma krowa – ona może się żywić trawą, a Ty nie.

Dzisiejsza pszenica wywołuje więc, u alarmującej wręcz liczby osób, problemy trawienne oraz objawy nietolerancji (celiakia, alergie) lub co najmniej nadwrażliwość przejawiającą się w postaci wzdęć, zaparć, bólów głowy, bezsenności, chronicznego zmęczenia, depresji, łamliwych kości.

Według niektórych specjalistów, wśród nich jest Elke Arod ze Szwajcarii, aż 80% ludności wykazuje nietolerancję pszenicy. Inny specjalista, Julien Venesson, autor niedawno wydanej książki pt. „Gluten: jak współczesna pszenica nas zatruwa”, twierdzi, że choroby spowodowane nietolerancją glutenu dotkną co najmniej 6% ludności, a niektórzy badacze szacują, że nawet 35%.

Dlatego nie dziwi nas dziś wzrastająca liczba osób skłaniających się ku diecie bezglutenowej. To nie jest moda ani problem psychologiczny. Dzisiejsza pszenica jest naprawdę obcym pożywieniem dla człowieka, a niektórzy mówią, że to tak jakby próbować zjeść plastik. Dieta bez glutenu pozwala na poprawę zdrowia, co zdecydowanie możesz sprawdzić na sobie, jeśli spróbujesz wyeliminować zboża.

(…)

Jean Marc-Dupuis

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „O pszenicy

  1. Ania G. pisze:

    To bardzo ciekawe informacje… Nigdy nie szukałam informacji na temat pszenicy, więc dziękuję za doedukowanie 🙂 Nigdy nie odczuwałam żadnych dolegliwości spowodowanych spożyciem pszenicy, ale być może dlatego, że nie spożywam jej dużo. Jadam wyłącznie chleb żytni (może z bardzo niewielkim dodatkiem pszenicy) lub orkiszowy i to w bardzo małej ilości. Od czasu do czasu makaron, czasem ciasto francuskie i w zasadzie tyle, bo słodyczy nie jadam prawie wcale. Niestety, gdybym chciała wprowadzić dietę całkowicie pozbawioną pszenicy napotkam się z oporem. Mój chłop kręci nosem nawet na makaron razowy, o orkiszowym nie wspomnę… A i tak już bardzo wiele dań przygotowuję w dwóch wersjach.

  2. jukkasarasti pisze:

    Ja, skoro nie chcę się truć lekami, które i tak mi nie służą, to chcąc być zdrową muszę dbać o dietę. Małżonek mało mi marudzi, nawet ku mojemu zdziwieniu zapiekankę z kaszy jaglanej zjadał 🙂 (tę, na którą przepis mam z Twojego blogu). Ale makaron orkiszowy to biały kupiłam… ale trudno go znaleźć – na allegro nie było. Dopiero w budce z żywnością ekologiczną na targowisku znalazłam.
    No, ale skoro pszenica nie szkodzi to po prostu, wiedząc o tym, jak różni się od tego, czym dawniej była, warto ją ograniczać do minimum. No i unikać ukrytej pszenicy, czyli syropu glukozowo-fruktozowego, słodu pszenicznego i tym podobnych składników w gotowych wyrobach.

  3. Ja nie jem glutenu pół roku i czuje się świetnie:D a tu dowód kulinarnych podbojów http://gdyzyjesiezdrowo.wordpress.com/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s