O tym, jak radzić sobie z chorobą

…konkretnie o tym, jak radzić sobie z SM piszą w poradniku, na który natknęłam się zarówno na forum dla SMów, jak i na blogu Jeżowej. No to skoro piszą o tym i na forum i na blogu, to wypadało się zapoznać. Zwłaszcza, że pozycja krótka.

 Zdecydowanie jest to opracowanie dla osób nowo zdiagnozowanych. Cieszy, że obok pisania o lekach modyfikujących przebieg choroby, zwraca się też uwagę na rehabilitację. Wiem, że to ważne, ale w „oficjalnych publikacjach” prawie nic o tym nie piszą. Programy publicystyczne dotyczące sytuacji chorych na SM też skupiają się przede wszystkim na kosztach terapii farmakologicznych.

Niewiele wniosła ta ulotka (bo trudno to inaczej nazwać) do mojej wiedzy o chorobie. A konkretnie to nic nie wniosła. To nawet mniej niż dostałam (na własną prośbę) od ordynatora szpitala w którym zostałam zdiagnozowana. Tylko w tamtych ulotkach chyba nie było mowy o terapiach modyfikujących przebieg choroby… ale może się mylę, bo to dawno temu było. Były za to przykłady ćwiczeń rehabilitacyjnych. I trochę statystyki: ile procent choruje lekko, u ilu postać z rzutowo-remisyjnej przechodzi w postępującą, ile ma postać pierwotnie postępującą czy jaki procent chorych w końcu siada na wózek… No, a o odżywianiu to inna ulotka traktowała. Też zdecydowanie szerzej, niż tu przedstawiono.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s