O uzupełnianiu ewentualnych niedoborów wapnia

Jak wiadomo wapń jest niezbędny do funkcjonowania człowieka. Jednym ze źródeł wapnia jest  mleko krowie i jego przetwory. Co do przyswajalności tego pierwiastka akurat z mleka i jego przetworów teorie są bardzo różne. Chwilowo wierzę, że wapń z twarogu jest bardzo dobrze przyswajalny z pewnością wyjdzie na zdrowie mi i moim kościom. Oraz kościom Potomstwa i Małżonka.

Podobnież bardzo zdrowe są owoce o barwie żółtej. Na przykład brzoskwinie. O tej porze roku niezmiernie trudno o świeże, więc dobrze będzie jak będą z puszki. W syropie. Te po prostu w syropie z pewnością są zdrowsze od tych w lekkim syropie. Serio. Te w lekkim syropie słodzone są bowiem syropem glukozowo-fruktozowym, a to większe świństwo niż cukier, którego użyto do produkcji nielekkiego syropu. Z dokładnie tej samej przyczyny brzoskwinie z puszki lepsze są od tych ze słoika. Wiem, najlepsze by były brzoskwinie ze słoika made by Sarasti, niestety, Sarasti niekoniecznie potrafi robić kompoty.

Tak więc celem wzbogacenia organizmu o jakże potrzebny wapń oraz o witaminy zawarte w brzoskwiniach Sarasti postanowiła zrobić sernik z brzoskwiniami.

3 szkl. mąki, 5 żółtek, 25 dag masła, 3 łyżki cukru i 3 łyżeczki proszku do pieczenia zagnieść i podzielić na dwie nierówne części. Większą (2/3 ciasta) rozwałkować i wyłożyć nią dno tortownicy. Dno wyłożone uprzednio pergaminem tudzież wytłuszczone i posypane bułką tartą. Pozostałą 1/3 włożyć do zamrażarki. Tortownicę z ciastem włożyć do lodówki i zabrać się za robienie masy serowej.

2 jajka rozetrzeć z 1 szkl. cukru (może być mniej). Stopniowo dodawać 1 kg sera śmietankowego (od lat nie widziałam, więc kupiłam ricottę wiedeńską i przecisnęłam przez praskę, bo za miękka na mielenie), 2 budynie śmietankowe (u mnie to kilka łyżek kaszy manny orkiszowej i 2 łyżki skrobi kukurydzianej z kukurydzy niemodyfikowanej genetycznie a jako aromat esencja cytrynowa) i 250 g stopionego masła. Wszystko to mieszać mikserem na najwyższych obrotach. Gotową masę wylać na surowy kruchy spód. Na masę wyłożyć ćwiartki albo i drobniejsze kawałki brzoskwiń z puszki. Wszystko to przykryć pianą ubitą z 5 białek i 1 szkl. cukru (oczywiście cukru może być mniej, zwłaszcza jak brzoskwinie słodkie, bo w nielekkim syropie). A żeby było jak na dole tak i na górze, pianę posypać utartą pozostałą 1/3 kruchego ciasta. Piec w temp. 170 st. C.

Przepis nie stanowił ile czasu ma się to piec, więc piekłam aż się góra zarumieniła. Po czym zostawiłam na godzinę w wyłączonym piekarniku. I tak było za krótko, wyszło cokolwiek niedopieczone. Co gorsza tortownica mi się otwarła w czasie pieczenia, więc trochę ciasta kapnęło i się przypaliło, więc był smród na całe mieszkanie. Teraz ciasto leży sobie na stole w kuchni, więc wolę się nie zastanawiać co z nim będzie kiedy wstanę. Mam bowiem cokolwiek samodzielne dzieci.

Przepis dostałam od koleżanki z pracy. Mówiła, że wszystkim ten sernik smakuje i faktycznie – smakował. Jak będzie tym razem – nie wiem, dowiem się jak wstanę. Mnie nawet takie niedopieczony smakuje. No, ale jakby miało mi nie smakować ciasto zawierające pół kilo masła.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s