O drugich śniadaniach II

Skoro już mamy tę zimę, to jakoś trzeba się rozgrzewać. Nie będziemy przecież mieć cały czas grzejników na maxa ani w kombinezonach narciarskich poruszać się po domu. Na pierwsze śniadanie od jakiegoś czasu dominuje kasza manna orkiszowa biała lub razowa. Na gęsto. Ostatnio nie wiedzieć czemu Potomstwo zagustowało w mleku. No to na drugie śniadanie rozpuściłam trochę czekolady do rozpuszczania (w innej wersji toto się kuwertura nazywa) takiej deserowej, 50% kakao, do tego wlałam mleka, zagotowałam i dałam Dzieciom do picia. Sobie do kawy to wlałam. A do tego wafelek ryżowy z domowej roboty dżemem żurawinowym. Albo konfiturą? Nie rozróżniam. Chyba konfiturą. Kaloryczne toto, ale dobre. Jednak dobre jak na pierwszy raz. Następnym razem nie będzie kuwertury, bo najmocniejsze jakie widziałam to właśnie 50%, a dla mnie to za mało gorzkie. Rozpuszczę sobie gorzką czekoladę, taką 70-80% i do tego dodam dużo mniej mleka. I podam toto dzieciakom, podobnie jak i sobie, w filiżankach do espresso, bo skoro gorzkiej czekolady nie jedzą więcej niż 2 kostki na raz (bo tyle tylko im daję, nie wiem ile by zjadły, gdybym nie ograniczała) to więcej niż malutka filiżanka takiego „napoju” to już by było cokolwiek za dużo. A sobie, żeby wzmocnić rozgrzewającą moc czekolady, dosypię trochę chilli. Jeśli mi za bardzo posmakuje, Dzieciom też dosypię chilli, wówczas im się odechce a ja zjem/wypiję ich porcje…

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O drugich śniadaniach II

  1. anna pisze:

    Całkiem sprytnie z tym chilli. 😉 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s