O słabości

Właściwie do od Świąt nie doszłam do siebie. A może raczej jeszcze od przedŚwiąt. Już po Wigilii, jak ułożyłam się, żeby uśpić Starszego Dziecia to obudziłam się jak już jasno za oknem było. A prezenty w szafie jeszcze nie zapakowane. No to była szybka akcja pozbycia się spod nóg Młodszego Dziecia i pakowania i podpisywania prezentów. Święta też nie dały odpoczynku, bo… kto miał małe dzieci, takie w wieku przedprzedszkolnym to wie, że jeśli nie ma się komu ich podrzucić to o odpoczynku można zapomnieć. 5. i 6. stycznia Małżonek musiał iść do pracy, więc nawet w długi weekend mnie od dzieci nie odciążył. W ten weekend też musiał pracować. A ja patrzę na ten bałagan wokół mnie i na zaległości w pracach domowych które ciągle rosną i rosną. I marzę o szpitalu, bo tylko tam mogę przez chwilę odpocząć. Tylko czy solu medrol to taki odpoczynek? Fizyczny może tak, ale do dziś żałuję różnych rzeczy, które robiłam tuż po wyjściu ze szpitala jeszcze pod wpływem solu. I aż boję się myśleć, co jeszcze głupiego mogę zrobić… Zresztą, wcale mi się do kolejnego rzutu nie spieszy, nigdy nie ma się pewności, czy tym razem steryd wróci mnie do stanu poprzedniego. Zresztą, tydzień czy raczej 5 dni z dala od domu to tylko jeszcze większe zaległości, bo to, czego ja nie zrobię samo się nie zrobi…

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „O słabości

  1. anna pisze:

    Szpital chyba jednak nie jest najlepszym miejscem na odpoczynek.

    • jukkasarasti pisze:

      A gdzie indziej mogę? Ani u swoich ani u Małżonka rodziców to nie jest odpoczynek. Ostatni raz kiedy odpoczywałam to było właśnie w szpitalu. Rok temu. A potem wyszłam, zrobiłam sobie włosy na blond (tu trochę zawinił fryzjer) i tak beznadziejnie wyglądając sfotografowałam się do dowodu osobistego. To już skutek uboczny solu medrolu. Ale wtedy naprawdę odpoczęłam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s