O urokach późnego macierzyńswa

Sarasti z dziećmi na spacerze. Jakiś pan też sobie spaceruje. Bez dzieci. I miło nawiązuje rozmowę:

– Pani starsza i z takimi młodymi.

Dzieć Starszy woła:

– Mamo!

Sarasti (w myślach): A nie mogłabyś zawołać „Babciu”? Miły pan od razu pomyślałby o mnie jako o młodej osobie. Konkretnie młodej babci.

Pierwszy raz dzisiaj poczułam się staro. Chyba przestanę chodzić z dziećmi na spacery…

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „O urokach późnego macierzyńswa

  1. anna pisze:

    Może pan był niedowidzący. 🙂

  2. jukkasarasti pisze:

    Nie wiem. Może. Ale czy w takim wypadku nie powinien mnie widzieć młodszą? Ja w ko ńcu w lustrze widzę prawie idealnie gładką twarz, dopiero jak okulary założę to nagle na obliczu pojawiają się niedoskonałości 😉

  3. anna pisze:

    Może miał taką wadę, że mu się świat pomarszczył. 🙂 😉

    • jukkasarasti pisze:

      A, już wiem, tam na działkach pewnie trawę palili i wówczas powietrze takie się robi, że cały obraz zdaje się marszczyć… pomarszczona więc byłam i ja. Tak, to z całą pewnością tak wyglądało 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s