O przygotowaniach do wizytacji IV

Pozostając wciąż w serialowym burdelu CeziKa przeszłam w końcu przez Czterech pancernych i psa i zbliżam się do Czterdziestolatka. A że mnie syf pogania, po szafach upcham drania, by już po wszystkim mieć co prać.

Już nie słucham nic długiego ani przesadnie ambitnego. Przyszedł czas na coś lekkiego i pogodnego. Skończyłam właśnie Elementarz Księdza Twardowskiego. Dla najmłodszego, średniaka i starszego. Wybór tekstów Aleksandra Iwanowska, czyta Ksawery Jasieński. Taki katolicyzm lubię: pogodny, łagodny, przystępny. I pełen humoru: zarówno takiego, który wywołuje uśmiech, ja i tego pobudzającego do śmiechu. Stanowczo dzieci na religii powinni uczyć z pierwszej części tego Elementarza zamiast z katechizmów, pisanych takim językiem, że później dzieci ucząc się do komunii pytają rodziców: a co to jest „pogrzebion”? Interpretacja Jasieńskiego – stosowna. Elementarz to nie miejsce na aktorskie czy oratorskie popisy, więc określenie „stosowna” w tym konkretnym przypadku to komplement dla aktora. Nie przedobrzył, choć dało by się. Słuchana lektura nie zmieniła jednak mojego podejścia do zbliżającej się wizytacji ani do mycia okien.

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s