O codziennych pracach domowych

Jakie są codzienne prace do wykonania w domu, wie chyba każdy, kto sam je musi wykonywać. Kto sam nie musi… to ma dobrze, bo może się oddać dowolnie wybranym przyjemnościom tudzież pracy zarobkowej. Tymczasem ja – jak zwykle – udaję, że coś robię, czasem nawet rzeczywiście coś robię… i słucham. I martwię się, jak to będzie kiedy mi audiobooków zabraknie, bo wygląda na to, że jeśli zechcę na bieżąco kupować, to zrujnuję małżonka. Cieszyć się tylko wypada, że wśród coraz mniejszego zbioru nieprzesłuchanych książek jest parę na tyle długich, że każda wystarczy co najmniej na tydzień. A potem można wracać do ulubionych… Albo zabrać się w końcu za fiszki z angielskiego.

Tymczasem kolejną książką, która skończyła się nim cokolwiek zdążyłam zrobić (wiem, nieźle to świadczy to tempie wykonywania prac domowych przeze mnie), były Jaskółki z Kabulu Mohammada Moulessehoula, piszącego jako Yasmina Khadra. Interpretacja: Jacek Kiss. Interpretacja mnie zaskoczyła – zazwyczaj trudno mi znieść timbre głosu i manierę czytania Kissa, w tym przypadku, choć może bez zachwytów, ale jednak dało się słuchać.

Powieść smutna. O miłości w kraju, gdzie kochać można jedynie Allacha, gdzie kobieta jest przedmiotem i nawet mąż nie może jej dotknąć na ulicy. Dużo się naczytałam książek o miłości nieszczęśliwej. Czasem nieszczęście polegało na tym, że pochodzili z różnych sfer, czasem miłość była nieodwzajemniona, czasem niemożliwa, gdyż on już miał żonę lub ona męża. Jednak jak dotąd nie dane mi było czytać o miłości którą zabiła religia. Nie, nie chodzi mi o miłość, której na przeszkodzie stoi to, że zakochani są różnych wyznań, bo to może być dokładnie taka sama przyczyna nieszczęścia, jak przynależność do różnych warstw/klas społecznych. Khadra opisuje kraj w którym religia, czy raczej jej fanatyczni przywódcy, nie pozwalają kochać, a w każdym razie nie pozwalają publicznie miłości okazywać. Dwa małżeństwa, które powinny być szczęśliwe, ale nie są w stanie, bo złe emocje, których nie można okazywać publicznie, muszą gdzieś znaleźć swoje ujście… i znajdują je w domu. Jednak Jaskółki z Kabulu to nie tylko opowieść o miłości. To także, a może przede wszystkim opowieść o Afganistanie – kraju, w którym upały, bieda i rządy fanatyków religijnych sprawiają, że nie da się tam żyć nie utraciwszy ludzkich odruchów. Kto próbuje je zachować, traci rozum.

Reklamy

Informacje o Jukka Sarasti

Pełnoetatowa kura domowa.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s